Minister Radziwiłł wpadł na rewelacyjny pomysł wprowadzenia prywatnych działań medycznych do publicznych placówek służby zdrowia i do tego w publicznej telewizji powoływał się na nieżyjącego ministra Religę, żeby pomysł miał odpowiednią rangę. Kilka dni temu, kiedy usłyszałem pierwszy raz o tym pomyśle wielkiego reformatora służby zdrowia, to krew się we mnie zagotowała. Ten pan powinien już kilka miesięcy wcześniej odejść. Dziwny rząd PiS-u, który jest sterowany z „tylnego siedzenia” nie może zdobyć się na realne i sprawne rozwiązania, a ta niemoc z kolei generuje tragiczne skutki.

Konstytucja gwarantuje wszystkim Polakom równy dostęp do leczenia. Niestety, już wielki reformator prawa i największy specjalista od „wyższych konieczności” – prezes Rzepliński – stwierdził, że konstytucja działa jedynie w sytuacji, w której Polska ma na jej działanie pieniądze. Teraz drugi reformator uszczegółowił „konieczności” pierwszego reformatora i jawnie chciał pobierać opłaty za leczenie niekonstytucyjne. Ciekawa jest ta zbieżność.

Dzięki Bogu czujność zachowała jeszcze pani premier i projektowane zmiany zatrzymała. Nie potrafię powiedzieć, na ile cała sprawa jest grą pozorów, ale PiS zaczyna prowadzić podejrzane przedsięwzięcia na różnych polach. Musimy dokładnie patrzeć na ręce „grupie trzymającej władzę”, żeby wpływy tak zwanych środowisk nie zdominowały ustawodawstwa.

Piotr Tomski

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s