Meksyk zamknął granicę z USA

  Tak rządzi w USA Trump, że zamiast muru z Meksykiem doprowadził do tego, że Meksyk zamknął granicę przed Amerykanami. Hi, hi, hi … Efekt jest niby ten sam: zamknięta granica.

  Różne katastroficzne wizje literackie czy filmowe dotyczyły upadku USA, ale trudno było w to uwierzyć, zwłaszcza że Amerykanie panowali nad światem ekonomicznie, technologicznie i też militarnie. Dalej jest trudno w to uwierzyć, chociaż upadek USA właśnie się odbywa, bo Amerykanie nie zauważyli, że świat zmienia się szybciej, niż oni by tych zmian chcieli. Pieniądze mogą sobie kreować już wszyscy, technologie szybciej się rozwijają poza Ameryką, a nowoczesne armie mogą sobie powalczyć na różne sposoby i wcale nie muszą wygrywać Amerykanie.

  Zamknięcie granicy z USA przez Meksyk jest bardzo symboliczne. Mam nadzieję, że ten symbol obudzi cały cywilizowany świat i sprzeciw wobec polityki amerykańskiej stanie się powszechny. Nie zasługuje na szacunek i uznanie państwo, które w ogóle nie dba o swoich obywateli, a takim państwem stały się Stany Zjednoczone za Trumpa.

  Wobec powyższego chciałbym teraz się dowiedzieć od pana prezydenta Dudy, czy nie powinien przebywać w kwarantannie w związku z jego zbędną wizytą w USA? Czy nie powoduje zagrożenia dla przychodzących na jego wyborcze wiece? Wystąpienia prezydenta są bardzo emocjonalne i zasięg rozsiewania przez niego patogenów jest duży. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski

Prawdziwa wojna światów w kampanii wyborczej

  Kto mógł przewidzieć, że końcówka kampanii wyborczej w Polsce zamieni się w prawdziwą wojnę dwóch systemów wartości, dwóch kultur i dwóch band z jednej mafii magdalenkowej? To jest niemożliwe do pogodzenia, bo przecież obaj kandydaci pochodzą z tej samej Unii Wolności, co już o pokolenie wykracza poza Magdalenkę i nie daje się tak łatwo wytłumaczyć różnicą systemów wartości czy kultur. Czy zatem chodzi tylko o pozory? No właśnie.

  Chodzi tylko o pozory i utrzymanie podziału społeczeństwa na dwa dokładnie kontrolowane obozy polityczne, które przez następne trzydzieści lat będą wypijały z Polaków resztki soków witalnych. Na samym szczycie te obozy tak naprawdę niczym się nie różnią z wyjątkiem haseł, ale i na tym poziomie oceny bywają płynne, dlatego raz twój pedofil jest gorszy od mojego pedofila, a mój ból jest mniejszy od twojego bólu, natomiast innym razem mój komuch jest lepszy od twojego komucha, a twoja wiara jest płytsza od mojej wiary.

  Wobec powyższego moje głosowanie w drugiej turze wyborów prezydenckich nie będzie głosowaniem za kandydatem, a będzie głosowaniem przeciw kandydatowi. Niestety. Mogę tylko liczyć teraz na zasadę: gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Niech biją się dwie bandy z mafii magdalenkowej, to może Konfederacja na tym skorzysta i do następnego parlamentu wprowadzi już kilkudziesięciu albo kilkuset posłów. Z obecnych partii parlamentarnych tylko konfederacja nie ma związków z parszywym układem peerelowskim przy tak zwanym okrągłym stole i na razie tylko Konfederacja jest dla mnie godna zaufania, a przede wszystkim tylko Konfederacja gromadzi ludzi o różnych poglądach, różnych światopoglądach i w miarę uczciwym podejściu do polityki.

  W tej wojnie kampanijnej tak zupełnie na marginesie chciałbym zapytać, gdzie schowali tydzień temu Jarosława Kaczyńskiego. Hi, hi, hi … I nie pokazują. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski

No i po wyborach

  Wczoraj głosowałem na Krzysztofa Bosaka. Dzisiaj dla mnie jest już po wyborach, bo teraz mogę tylko wybierać między dżumą a cholerą, co tak naprawdę nie jest już wyborem, a jest poddaniem się złu w każdym przypadku.

  Postawa polityków Konfederacji bardzo mi odpowiada. Oficjalnie nie będzie poparcia dla żadnego z kandydatów w drugiej turze wyborów, a wyborcy mają podjąć decyzję zgodną z własnym sumieniem. No i ja podjąłem taką decyzję i zagłosuję za ogromnym złem w postaci Rafała Trzaskowskiego, żeby ogromne zło w postaci Jarosława Kaczyńskiego pozbawić części władzy. Podstawowym powodem mojego wyboru jest właśnie pozbawienie PiS pełnej władzy. Prezydent z konkurencyjnej bandy może wiele złych przedsięwzięć pisowców po prostu zablokować w fazie ustawodawczej i właśnie Trzaskowski mógłby to robić.

  Drugim bardzo ważnym dla mnie powodem jest niespełnienie wielu obietnic przez Dudę z Kaczyńskim i cały PiS, co dotyka mnie osobiście, bo z powodu tych obietnic na nich głosowałem w 2015 roku. Nie ma nic gorszego od zawiedzionych oczekiwań.

  Trzecim powodem mojej decyzji jest obecny stan organów ścigania z prokuraturą na czele i stan sądownictwa podzielonego na „kasty”, koterie i szaloną administrację sądów wszystkich szczebli. Reformy PiS dotyczyły tylko spraw personalnych, czego symbolem stał się tymczasowy Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego – naćpany gej w pidżamie. Nie ma nic gorszego od zawiedzionych oczekiwań.

  Nie chcę mnożyć powodów mojej decyzji i nie chcę nikogo przekonywać do jakiegokolwiek głosowania. Polska jest w trudnym momencie i potrzebne są racjonalne decyzje polityczne.

  Piotr Tomski

Wróć świecie sprzed covid19

  Świat przed covid19 był piękny i dawał ludziom dużo wolności, przyjemności i radości. Wszyscy na świecie byli wtedy szczęśliwi i uśmiechnięci. Hi, hi, hi … No i daliśmy się wkręcić na koronawirusa.

  Eksperci powtarzają teraz, że mamy na świecie kryzys większy do ostatniego wielkiego kryzysu z lat trzydziestych dwudziestego wieku. Nie wiem, czy mam wierzyć w siłę koronawirusa, czy mam płakać nad gospodarką światową, czy może wreszcie powiedzieć wszystkim: pocałujcie mnie tam, gdzie kończy się pobyt w moim organizmie zjadanych przeze mnie smakołyków. Nie wiem i nie wiem też, skąd mam posiąść wiedzę, która odpowiadałaby faktycznemu stanowi rzeczywistości.

  Jeśli zatem coś się u mnie zmieniło pod wpływem działalności koronawirusa na świecie, to na pewno jest to niski poziom zaufania do ludzi. Hi, hi, hi … Tyle że ja od wielu lat ludziom nie ufałem.

  Oficjalnie zmarło wiele osób z powodu covid19 i trudno jest dyskutować z ich najbliższymi na temat nieistnienia epidemii. Podobnie trudno jest przekonać wiele osób bezobjawowych, że istnieje epidemia. Jeszcze trudniej jest przekonać naukowców, że było odwrotnie od ich ustaleń i zabijały inne choroby, którym tylko towarzyszył koronawirus lub koronawirus te choroby zaostrzał w jakimś stopniu. Powyższe trudności nie podniosą u nikogo poziomu ogólnego zaufania i świat sprzed covid19 nie wróci.

  Żegnaj świecie sprzed covid19. Hi, hi, hi …

  Piotr Tomski

Pogubione opowieści wyborcze

  W moim przypadku podsumowanie kampanii wyborczej będzie identyczne z jej otwarciem, czyli głosuję na Bosaka. Dla dobra mojej ojczyzny w pierwszej turze wyborów nie widzę innego, właściwego rozwiązania, chociaż po całej kampanii wyborczej mam coraz więcej zastrzeżeń do mojego kandydata i szerokiego środowiska politycznego, które on reprezentuje. Niestety. Opowieści wyborcze pogubiły się nie tylko w Konfederacji i jest pewne, że wybór staje się jednoznacznie selekcją negatywną, po której zły kandydat obejmie urząd głowy polskiego państwa. Przykra to jest sprawa.

  Najbardziej pogubioną opowieścią tych wyborów jest w Polsce Kościół katolicki, który symbolicznie posunął się ustami jednego z biskupów do uznania premiera i ministra z PiS za ewangelistów i kontynuatorów dzieła Chrystusa. Do tego pogubienia doszło w jednym z najświętszych dla polskiej historii miejsc – na Jasnej Górze w Częstochowie – gdzie też wystąpiła wicepremier Emilewicz, głosząc z ambony jasnogórskiej pochwały dla PiS. Teraz dla mnie już każdy kandydat na prezydenta, który nie odciął się od Kościoła, jest w jakimś stopniu zły.

  Pogubiona opowieść o LGBT stała się dla mnie drugim symbolem tej chorej kampanii, w której właśnie nie chodzi o ludzi ani nawet o państwo prawa. Śmieszna to jest sprawa, że znowu wykorzystano taki temat do bicia politycznej piany i szerzenia nienawiści do innych ludzi. Innych ludzi!!! Na szczęście mój kandydat mało udzielał się w powyższej kwestii i podkreślał niestosowność jej poruszania, dlatego jeszcze ma mój głos. Hi, hi, hi …

  Pogubionych opowieści w tej kampanii było jeszcze kilka, ale takim trzecim symbolem jest system podatkowy w Polsce, który uderza w najbiedniejszych, o czym mówił ostatnio chyba tylko kandydat Konfederacji, natomiast prezydent Duda mógł jedynie przyznawać się do niezrealizowanych obietnic podatkowych z 2015 roku. No cóż! Socjalistyczne ochłapy dla Polaków nie zastąpią normalnych ulg podatkowych, o które nikt w normalnych państwach nie prosi. Kiedy policzymy 500+ z trzynastą emeryturą, to i tak nie doliczymy się tego, co może każdy Polak wypracować bez podatku i bez kosztów urzędniczych ingerencji w wypracowany dochód.

  Na koniec jeszcze o zagubionej opowieści, o której PiS kiedyś mówił. Chodzi mianowicie o oszczędne państwo, w którym redukuje się biurokrację i zatrudnienie w sferze budżetowej. Tak. Zapowiedzi PiS skończyły się rekordową liczbą ministrów i rekordowymi kosztami funkcjonowania państwa. Warto jest to przypominać.

  Piotr Tomski   

Niewolnicy byli też biali

  Jeśli czarnym wydaje się dzisiaj, że mają wyłączność na niewolnicze pochodzenie przodków, to bardzo się mylą. Współcześni biali ludzie chyba w większości pochodzą z chłopów i częściowo mieszczan, a zatem mają tak naprawdę niewolniczą proweniencję, bo kim dla „szlachetnej” reszty społeczeństwa sprzed dwustu czy trzystu lat byli wyżej wymienieni.

  Czarni ludzie chcieliby przekonać cały świat do szczególnych praw dla potomków niewolników, pomówmy więc o tych prawach dla białych, którzy niewolniczo pracowali przez wiele pokoleń. Należałoby zresztą przeprowadzić poważne badania naukowe nad pochodzeniem dzisiejszych ludzi i wyzbyć się przy tym fałszywej poprawności politycznej, bo bardzo śmieszne jest udawanie, że większość białych pochodzi od „szlachetnie” urodzonych.

  Równie śmieszni są obrońcy starego systemu, którzy walczą o starą wersję historii opartą na autorytetach, poganiaczach niewolników i rozmodlonych oprawcach. Tak. Pomników już może nie być. Hi, hi, hi … Ludzie chyba zbyt długo nie chcieli analizować postaw swoich bohaterów w całości, żeby nie odkryto tak zwanych ciemnych kart w ich zakłamanych życiorysach. Myślę, że nadszedł dobry czas na mówienie prawdy. Mamy dwudziesty pierwszy wiek w pełnym biegu i technologie, które mogą służyć prawdzie.

  Dodam jeszcze dla formalności rewidowania różnych „ofiaryzmów”, że Żydzi w ramach odkrywania historycznej prawdy powinni przepraszać za stworzenie policji żydowskich w gettach w całej Europie. Tak. To właśnie te formacje porządkowe pomogły Niemcom najpierw zniewolić a potem zamordować w spokoju miliony Żydów. Żydzi nie byli tylko ofiarami, ale byli też sprawcami na dużą skalę zbrodniczej działalności.

  Piotr Tomski

Podobno wirus wraca

  Świat jeszcze nie pozbierał się po pierwszym uderzeniu koronawirusa, a idzie już następny cios, do którego nikt nie zamierza się przygotowywać, bo chyba dzisiaj zbyt dużo ludzi wierzy w to, że cała pandemia była wielką ściemą. W każdym razie w skali świata padają teraz nowe rekordy dziennych zakażeń i w „odpowiedzi” większość państw zdejmuje ograniczenia epidemiologiczne.

  Zamknięcie na dwa czy trzy miesiące dużej części gospodarki światowej spowodowało spustoszenie największe od stu lat i nikt nie jest w stanie przewidzieć, co będzie dalej już po wspomnianym pierwszym uderzeniu koronawirusa w ludzkość. Ponowne zamykanie różnych firm pod wpływem zagrożenia epidemiologicznego chyba już nie jest możliwe. Mam nadzieję, że znajdą się mądrzy ludzie blisko władz najpoważniejszych państw i podejmą odpowiednie kroki, po których w przewidywalnej przyszłości życie większości ludzi wróci na normalne tory, natomiast osoby zagrożone śmiercią z powodu koronawirusa zostaną odpowiednio zabezpieczone.

  Mądrzy ludzie powinni też usystematyzować wiedzę o koronawirusie i ostatecznie ustalić wszystkie właściwe metody zapobiegania zakażeniom, a przede wszystkim jasno opisać wszystkie dotychczasowe błędy w tym zapobieganiu. Chaos informacyjny jest największym zagrożeniem i przyczyną wielu zbędnych problemów, po których ludzie stracili ostatecznie zaufanie do polityków, do mediów i wzajemnie do siebie. Przy takim poziomie braku zaufania niedługo nie będziemy mogli funkcjonować jako zbiorowość albo w końcu zaczniemy do siebie strzelać za zły uśmiech.  

  Piotr Tomski

Duda jedzie do Trump’a

  Wyjazd prezydenta Dudy do Stanów tuż przed wyborami jest nieczystą zagrywką, która ma zmienić przebieg kampanii, a przede wszystkim wzmocnić kandydata Dudę. Powstaje tylko zasadnicze pytanie: dlaczego Trump tak bezczelnie wspomaga Dudę?

  Na pewno nie chodzi o miłość tych dwóch panów, chociaż dzisiaj w tym zgniłym świecie polityki wszystko jest możliwe. Hi, hi, hi … Na pewno nie chodzi o wspaniały i wielki sojusz międzypaństwowy, bo w te opowieści chyba już nikt poważny nie wierzy. Chodzi zatem o pieniądze dla różnych ludzi pozyskiwane dzięki temu, że w Polsce rządzi PiS z marionetkowym prezydentem, który bez pomocy może teraz przerżnąć wybory. Pieniądze już wydane nie mają większego znaczenia, dlatego domyślam się, że chodzi o pieniądze, które Polska dopiero wyda w różnych formach przy udziale pana Dudy i partii rządzącej.

  Myślę teraz o prawdopodobieństwie dziewięćdziesięciodziewięcioprocentowym, że chodzi o roszczenia środowisk żydowskich w USA, na których Trump ze swoją rodziną chce dobrze zarobić. Przykra to jest sprawa, ale tak właśnie prymitywnie wygląda sytuacja. PiS przygotowuje ustawę „reprywatyzacyjną” i zaraz po wyborach problem roszczeń będzie rozwiązywany. Trump po prostu dba o własny interes, a sojusze, przyjaźnie czy bezpieczeństwo międzynarodowe w zaistniałej sytuacji można pomiędzy bajki włożyć.

  Sprawa stała się oczywista. Od wczoraj prezydent Duda postawił w kampanii na politykę zagraniczną, chociaż wcześniej rzadko o niej wspominał, natomiast nawet sztandarowe tematy LGBT czy wartość społecznych programów PiS przesunął na plan dalszy. Cud kolejny. Duda pokochał gejów, bo jedzie do Trump’a. No właśnie. Hi, hi, hi … Może z miłością tych dwóch dziwnych panów coś jednak jest na rzeczy?

  Przed Polakami pojawia się jasny wybór, w którym muszą się zdecydować na kierunek podporządkowania: USA czy Unia Europejska? Pogodzić tych dwóch kierunków długo się nie da, chyba że Trump przegra w Stanach jesienią, a Duda wcześniej przegra wybory w Polsce. Nie będzie wtedy wyboru przed Polakami i z podkulonym ogonem wrócą w unijne rewiry.

  Piotr Tomski

Pouczająca końcówka kampanii wyborczej

  Nie należę i nigdy nie należałem do żadnej organizacji politycznej czy czegoś do takiej organizacji podobnego. Mam nadzieję, że również nigdy nie przystanę do takiej zbiorowości ludzkiej. Hi, hi, hi … Mogę się tylko przyznać do symbolicznego wsparcia finansowego dla Marszu Niepodległości w ubiegłych latach, kiedy jeszcze różaniec nie był tam najważniejszy.

  W Polsce doszło do dziwnego podziału politycznego, który wyklucza wielu ludzi z możliwości identyfikowania się z jakąkolwiek partią. Generalny podział na prawicę i lewicę w polityce jest już od dawna sztuczny, ale w Polsce jest przede wszystkim anachroniczny do bólu i odstający od cywilizowanego świata, gdzie religia nie jest mieszana z polityką, a sprawy obyczajowe dzieją się obok polityki. No właśnie. Co w Polsce ma zrobić lewak, który czuje niechęć do homoseksualistów i jest praktykującym katolikiem? Co może czuć w Polsce prawak, który jest ateista i szanuje homoseksualistów? Kosmos.

  Pocieszam się jeszcze moim wyborem mniejszego zła w postaci Konfederacji, bo tam są ludzie o bardzo różnych poglądach, którzy w zasadzie łączą się wokół jednego celu: polskiego interesu narodowego. Chcę bardzo wierzyć w powyższe stwierdzenie, ale końcówka kampanii wyborczej zaczyna mnie … mniej pocieszać w moim wyborze mniejszego zła. Hi, hi, hi … Zawsze powtarzałem, że ubolewam nad brakiem ONR w Konfederacji, a wkrótce zostanę chyba pełnym sympatykiem tej pozaparlamentarnej organizacji politycznej, co definitywnie zwolni mnie z udziału w wyborach. Hi, hi, hi …

  Mam nadzieję, że już niedługo powstanie w Polsce nowoczesna prawica, której nie będziemy się wstydzić na świecie. Mieliśmy takiego nowoczesnego polityka sto lat temu, który dosłownie zaskoczył świat swoją wiedzą, umiejętnościami i postawą. Niestety, Polacy wtedy nie dorośli jeszcze do narodowej myśli w polityce, a dzisiaj narodowa myśl w polityce polskiej nie potrafi dorosnąć do współczesnego otoczenia.

  Piotr Tomski

LGBT dla polityki

  Ślepy i głuchy człowiek może uważać, że PiS jest przeciwny osobom LGBT w Polsce. Czym innym, oczywiście, są pokątne deklaracje polityków PiS, a czym innym są ich oficjalne decyzje i działania. Czy PiS może wystąpić przeciwko swojemu prezesowi? Hi, hi, hi …

  Szczerze muszę się przyznać, że mój stosunek do osób LGBT nie był zawsze przychylny. Niestety, wyrosłem w środowisku ludzi o konserwatywnych zasadach moralnych i to zdeterminowało na zbyt długo moje przekonania również w kwestii homoseksualizmu. Dzisiaj jestem już zupełnie obojętny na ten problem, natomiast irytują mnie wszelkie przejawy homofobii czy ideologii walki z LGBT. Uważam po prostu, że upływ czasu spowodował na całym świecie duże zmiany obyczajowe i wszyscy muszą to przyjąć do wiadomości, jeśli chcą żyć między ludźmi bez ciągłych podziałów.

  Największym błędem jest tworzenie podtekstu ideologicznego przy LGBT. Nie ważne przy tym jest, kto ten podtekst tworzy i jakie ma założenia ideologia. LGBT to są ludzie i tyle. Długo myślałem, że ludzie LGBT rzeczywiście próbują tworzyć jakieś ogólne idee związane ze swoimi orientacjami seksualnymi, ale zauważyłem w końcu luki w tym rozumowaniu i brak podstaw do oskarżania ludzi, którzy chcą jedynie żyć tak, jak im się to podoba. Wolność wyboru. A ja jestem wolnościowcem i miałbym komuś narzucać, jak ma żyć. Teraz już wiem, że realna i groźna jest ideologia walki z LGBT. Niestety. W Polsce ta ideologia zatruwa umysły milionów ludzi i musimy się z niej wyzwolić, żeby myśleć o normalności, rozwoju i dobrobycie.

  Piotr Tomski